Podróże służbowe mają to do siebie, że nie zawsze idą zgodnie z planem. Zwłaszcza gdy na pokładzie samolotu spędzasz więcej czasu, niż przewidywał rozkład lotów. Jeśli Twój lot był opóźniony, być może należy Ci się odszkodowanie. Ale czy jako pracownik musisz się nim podzielić z pracodawcą? Czy fiskus też chce swój kawałek tortu? Sprawdźmy, jak to wygląda w świetle prawa.
Kto dostaje odszkodowanie za opóźniony lot – pracownik czy pracodawca?
Odszkodowanie za opóźnienie samolotu przysługuje pasażerowi, czyli osobie, która faktycznie odbyła podróż. Nie ma znaczenia, kto kupił bilet – to nie firma siedziała na lotnisku, tylko Ty jako pracownik.
Zgodnie z unijnym Rozporządzeniem (WE) nr 261/2004, jeśli Twój lot opóźnił się o co najmniej 3 godziny, a przyczyna leżała po stronie linii lotniczej (np. awaria techniczna, brak załogi), możesz ubiegać się o odszkodowanie w wysokości od 250 do 600 euro, w zależności od dystansu podróży.
Pracodawca nie ma więc podstaw, by żądać przekazania mu tych pieniędzy – nawet jeśli to firma opłaciła bilet w ramach delegacji. Dlaczego? Ponieważ to pasażer doświadczył niedogodności związanej z opóźnieniem, a nie przedsiębiorstwo.
Oczywiście, jeśli firma poniosła dodatkowe koszty przez opóźnienie – np. musiała kupić nowy bilet lub pokryć dodatkową noc w hotelu – może dochodzić zwrotu tych wydatków bezpośrednio od linii lotniczej. Ale to już zupełnie inna procedura niż standardowe odszkodowanie dla pasażera.
Czy odszkodowanie za opóźniony lot trzeba rozliczyć w PIT?
Nie, odszkodowanie nie jest opodatkowane. Nie musisz wpisywać go w rocznym PIT, nie obejmuje go też składka na ZUS.
Podstawą zwolnienia jest art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT, który mówi, że odszkodowania wynikające z przepisów prawa cywilnego nie podlegają opodatkowaniu. A właśnie na takich przepisach opiera się unijne rozporządzenie o odszkodowaniach za opóźnienia lotów.
W praktyce oznacza to, że jeśli linia lotnicza przeleje Ci 600 euro za opóźniony lot, to cała kwota jest Twoja – bez podatków, bez składek, bez rozliczania się z fiskusem.
Czy pracodawca może żądać przekazania mu odszkodowania?
W teorii – nie. W praktyce – to zależy od polityki firmy.
Niektóre organizacje wprowadzają wewnętrzne regulaminy, w których jasno określają, że odszkodowanie za opóźnione loty służbowe powinno trafiać do firmy, a nie do pracownika. Ale nawet jeśli taki zapis się pojawi, jego egzekwowanie może być trudne, bo prawo wyraźnie wskazuje, że pieniądze należą się pasażerowi, a nie płatnikowi biletu.
Jeśli więc pracodawca poprosi Cię o przekazanie odszkodowania, masz pełne prawo odmówić. To Twoje pieniądze i Twoje oczekiwanie na kolejny lot na lotnisku – nie firmy.
Kiedy przewoźnik jest zwolniony z obowiązku wypłaty odszkodowania?
Chociaż prawo jasno stanowi, że pasażerom przysługuje odszkodowanie w przypadku opóźnienia, są sytuacje, które mogą zwolnić linię lotniczą z tego obowiązku. Nadzwyczajne okoliczności to termin w prawie, który obejmuje sytuacje całkowicie poza kontrolą przewoźnika. W takich przypadkach linia lotnicza nie jest zobowiązana do wypłaty odszkodowania. Do nadzwyczajnych okoliczności zaliczamy:
- Niekorzystne warunki atmosferyczne – silne burze, mgła, śnieżyce czy inne ekstremalne zjawiska pogodowe, które uniemożliwiają bezpieczne wykonanie lotu.
- Problemy z bezpieczeństwem – np. zagrożenie terrorystyczne, zamachy, ataki na lotnisko lub inne sytuacje, które zagrażają bezpieczeństwu pasażerów.
- Strajki – dotyczy to zarówno personelu linii lotniczych, jak i innych służb, takich jak kontrolerzy ruchu lotniczego, co wpływa na opóźnienia w operacjach lotniczych.
- Zjawiska siły wyższej – np. trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, czy inne katastrofy naturalne, które mogą zakłócić normalne funkcjonowanie transportu lotniczego.
W tych przypadkach przewoźnik nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania, choć nadal musi zapewnić pasażerowi odpowiednią opiekę, jak posiłki, napoje, zakwaterowanie, transport na miejsce pobytu itp.
Opóźnienie lotu a odszkodowanie – w pigułce
- Odszkodowanie za opóźniony lot w delegacji przysługuje pracownikowi, a nie firmie, nawet jeśli to przedsiębiorstwo opłaciło bilet.
- Odszkodowanie nie podlega opodatkowaniu ani składkom ZUS, więc cała kwota jest do dyspozycji pasażera.
- Pracodawca nie może wymagać przekazania odszkodowania, choć może starać się o zwrot kosztów poniesionych w wyniku opóźnienia, np. za dodatkowe bilety czy noclegi.
- Przewoźnik może uniknąć wypłaty odszkodowania w przypadku nadzwyczajnych okoliczności, takich jak złe warunki pogodowe, strajki, problemy z bezpieczeństwem czy katastrofy naturalne.
Jeśli Twój lot służbowy zostanie opóźniony, to odszkodowanie traktuj jako rekompensatę za nieplanowany czas oczekiwania na lotnisku. A jeśli Twoja firma ma własne zasady, które nakładają obowiązek przekazania odszkodowania, zawsze możesz podjąć decyzję na własną rękę, pamiętając o swoich prawach.
Przytrafiły Ci się podobne przypadki i nie wiesz, jak je rozwiązać? Skontaktuj się z nami – z chęcią pomożemy: bok@asystahr.pl














